Product was successfully added to your shopping cart.

Grille Weber - gazowe, węglowe, elektryczne

Odwiedź nas:

ul. Nad Serafą 56, Kraków
Pon-Pt: 9-18, Sob 9-15
tel. +48 668 151 378

0 0,00 zł

Nie masz produktów w koszyku.

Thomas Müller w drużynie Webera

Thomas Muller podpisał kontrakt z marką Weber-Stephen. W Europie będzie twarzą kampanii reklamowej promującej oryginalne amerykańskie grille.

 

W 2014 r. Thomas Müller, pomocnik Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec, będzie ambasadorem marki Weber-Stephen, producenta amerykańskich grilli ogrodowych i akcesoriów do grillowania. Umowa została podpisana na rok i dotyczy udziału piłkarza w kampanii reklamowej produktów marki Weber i w tym kontekście wykorzystania jego wizerunku w wybranych krajach europejskich. W spocie reklamowym z udziałem Thomasa Müllera, prezentowany będzie najnowszy model grilla węglowego Weber Master-Touch.

Piłkarski Weber
Weber jest głównym sponsorem grającego w Bundeslidze klubu FSV Mainz 05. W tym sezonie firma podjęła też współpracę z klubami Bayer Leverkusen oraz SC Freiburg.

Podzielamy entuzjazm do futbolu razem z naszymi klientami i staramy się to pokazać. Thomas Müller i marka Weber pasują do siebie idealnie. Postrzegamy Thomasa jako osobę bardzo przyjazną i autentyczną. On twardo stąpa po ziemi i kojarzy się z sukcesem, a dzięki temu dokładnie uosabia wartości Webera. Thomas Müller jest kimś więcej niż po prostu znakomitym piłkarzem. Cieszymy się na współpracę z tym powszechnie lubianym sportowcem, który jest zresztą prywatnie wielkim fanem Webera - powiedział Frank Miedaner, chief executive marki Weber-Stephen w Niemczech.

Co piłka nożna ma wspólnego z grillowaniem?
Na boisku i podczas grillowania, jeśli zbyt późno podasz to masz spalony. Liczy się wiec odpowiedni czas i miejsce – żartuje Thomas Müller.

 

 

Wywiad z Thomasem Müllerem

 Thomas Müller

Urodzony w 1989 roku w Weilheim, Bawaria, Niemcy.
Kluczowy piłkarz i gwiazda Bayernu Monachium, grający na pozycji ofensywnego pomocnika. Piłkarz reprezentacji Niemiec.
Tryumfator Ligi Mistrzów w sezonie 2012/2013.
Karierę sportową zaczął w wieku 4 lat, jako piłkarz TSV Paehl.
W roku 2000 przeniósł się do Bayernu, z którym zdobył dwa mistrzostwa i dwa puchary Niemiec. Kontrakt z Bawarczykami przedłużył do 2017 roku.
Król Strzelców Mundialu w Niemczech w 2010 roku, na którym razem z drużyną zajął trzecie miejsce, a indywidualnie sięgnął po tytuł "Najlepszego Młodego Gracza".
Prywatnie - miłośnik golfa i grillowania.

Co piłka nożna ma wspólnego z grillowaniem?
„Na boisku i podczas grillowania, jeśli zbyt późno podasz to masz spalony. Liczy się wiec odpowiedni czas i miejsce” – żartuje Thomas Müller.


NA WŁASNYM BOISKU

Thomas Müller, zaprosił nas do swojej rodzinnej miejscowości Pähl, gdzie odwiedziliśmy jego pierwszy klub, rozmawialiśmy o rodzinie, sukcesie, jeździliśmy rowerami… i grillowaliśmy burgery.

Jego stary rower przyspiesza ze zdumiewającą prędkością. Łańcuch skrzypi, kiedy Thomas mija przechodniów, tak jak mija obrońców na boisku. Można go zatrzymać tylko faulem albo – tak jak dziś w Pahl – spontanicznym okrzykiem jednego z mieszkańców: „Hej, Thomas!”. Tak nazywają wielką gwiazdę reprezentacji Niemiec i pomocnika Bayernu Monachium w jego małej ojczyźnie. „Ludzie mnie tu znają i ja ich znam. Zamiast autografów czy zdjęć wolą po prostu normalnie ze mną pogadać. I to jest wspaniałe.”Aby w pełni opisać postać Thomasa Mullera, nie wystarczą jednak puchary i tytuły, które zdobył. Bardziej pomocna jest wizyta w jego pierwszym klubie: TSV Pahl, gdzie jako junior strzelił kiedyś w jednym sezonie 120 bramek. Mimo takiego wychowanka, w starym budynku klubowym zamiast wielkiego świata piłki nożnej odnajdujemy bawarską przytulność. To tu umówiliśmy się na spotkanie. Na schodach wejściowych z sympatycznym uśmiechem wita nas pomocnik Bayernu: „Cześć, jestem Thomas”. Jego 1,86 m wzrostu sprawia większe wrażenie niż w telewizji. W klubowym budynku czas jakby się zatrzymał: drewniana boazeria w rustykalnym stylu, trzy stare automaty z gumą do żucia, witryna z pucharami.

Znajdujemy się w twoim pierwszym klubie. Jakie wspomnienia budzi w Tobie to miejsce?
„Oczywiście bywałem tu często – grałem tu już w wieku czterech lat. Można by przypuszczać, że wszędzie wiszą moje wielkie zdjęcia. A tak naprawdę jestem tylko na jednym zdjęciu drużynowym i to wszystko.”

Czy to po pierwszych juniorskich sukcesach powiedziałeś sobie, że chcesz zostać piłkarzem Bundesligi?
„Po grze w juniorach klasy A nie sądziłem, że kiedykolwiek znajdę się w Bayernie Monachium. Chciałem po prostu przejść do nowego rocznika. Dopiero w reprezentacji narodowej juniorów U19/U20 uświadomiłem sobie swoją wartość i dostrzegłem szanse dalszego rozwoju. Poczułem się też jak zawodnik, który potrafi i może strzelać kolejne bramki… Wtedy zauważyłem, że to może prowadzić w kierunku futbolu zawodowego.”

 

Obejrzyj reportaż o Thomasie Müllerze - "Na własnym boisku" (00:05:16)

Thomas Müller kręci reklamę Webera (00:02:15)


W Pahl nastało popołudnie. Opuszczamy teren klubu TSV. Nasz cel: sielankowy dworek. Jedziemy tam z Thomasem, jego trzema dobrymi przyjaciółmi i bratem. Najlepiej rozmawia się przy dobrym jedzeniu. Thomas zajmuje się wypełnianiem grilla rozżarzonymi węglami z rozpalacza. Już chwilę później w powietrzu unosi się zapach grillowanych burgerów, steków i śródziemnomorskich warzyw z patelni. W czasie krótkiej przerwy w grillowaniu łapiemy Thomasa, żeby zadać mu kilka kolejnych pytań.

Co lubisz w grillowaniu?
„Zawsze i często grillowałem – u nas w domu albo u przyjaciół. Do dziś niewiele się pod tym względem zmieniło. W grillowaniu lubię to, że z powodzeniem mógłbym na przykład w tym samym czasie oglądać mecz piłkarski: gdyby nie to, że zawsze muszę sam w nim grać (śmieje się).”
A w kwestii sprzętu: wolisz grill węglowy czy czasem może być również gazowy lub elektryczny?
„Pierwszą myśl kieruję oczywiście zawsze w kierunku grilla węglowego – takiego jak ten tutaj (pokazuje szczypcami na grill). Na takim grilluję też czasami w gospodarstwie jeździeckim, w którym moja żona trzyma konie. W domu mam jeszcze grill gazowy, który podarowała mi Lisa. Jest po prostu niewiarygodnie praktyczny i sprawia naprawdę dużo radości. A kiedy trzeba, można dzięki niemu nakarmić nawet całą drużynę piłkarską.”

Czyli znajdujesz czas dla przyjaciół i rodziny?
„Jasne. Potrzebuję wokół siebie ludzi, którym mogę ufać i z którymi dobrze się bawię. Tak jak przy dzisiejszym grillowaniu – jest naprawdę wspaniale.”

A więc jesteś człowiekiem bardzo rodzinnym?
„Tak mnie wychowano, tego mnie nauczono. Boże Narodzenie i Wielkanoc zawsze były świętami rodzinnymi, raz jeździliśmy do jednej babci, a następnym razem do dziadka i babci z drugiej strony. Często wspominam pewną historię: kiedy mój brat i ja jako dzieci jadaliśmy u dziadków posiłki, lubiliśmy podpierać się przy stole łokciami. I zawsze wtedy unosił się palec wskazujący: łokcie ze stołu przy jedzeniu! Kiedy teraz siedzę na bankietach
i spostrzegam, że trzymam łokcie na stole, zawsze z uśmiechem myślę o swojej babci.”


Uśmiech pozostał też pewnie na twarzy wszystkich, którzy tego dnia mieli okazję zobaczyć Thomasa Mullera w Pahl. Czy to kwestia nieustannego uśmiechu, naturalnego sposobu bycia czy po prostu nieco łobuzerskiej charyzmy? Chłopak z Pahl, który kiedyś wyjechał, żeby grać w piłkę nożną, również po powrocie, już jako gracz światowej klasy, zachowuje się tak naturalnie i swobodnie, jakby nigdy stąd nie wyjeżdżał.